Nawigacja
Strona Główna
Artykuły- Dzieje Krzeska i Podlasia .







Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 211
Najnowszy Użytkownik: lobby839
Witam na stronie "Dzieje Krzeska Królowa Niwa".
Moje hobby: Dzieje Krzeska Królowa Niwa,obyczaje ludowe,historia szkół do których uczęszczałem,fotografia, stare zdjęcia, fotofora, antyki, motoryzacja-stare samochody, drzewo genealogiczne, zwiedzanie nowych nieznanych (ciekawych) miejsc, poznawanie kultur... Strona poświęcona jest Dziejom Krzeska Królowa Niwa- okolic i regionu, historii rodów po mieczu i kądzieli. Praca nad stroną trwa. Będę wdzięczny za wszelkie uwagi. Moja poczta: ajan@tlen.pl. "Każdy z nas śmiertelników podąża drogą życia. To w jaki sposób przez tą drogę przejdziemy, jak skorzystamy z danych nam darów, zależy od nas, od naszego postępowania, uczynków. Zastrzeżenie prawne.Prawa autorskie oraz inne prawa własności intelektualnej do wszystkich treści, fotografii zamieszczonych i zawartych na niniejszej stronie internetowej stanowi zbiór Jana Aleksandrowicza i mogą być wykorzystywane wyłącznie za jego zgodą.Kopiowanie udostępnianych w tym miejscu treści możliwe jest jedynie do użytku osobistego.Podstawa prawna: Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
 
138. Ze wspomnień Stanisława Orzełowskiego z Plewek i jego ojca Franciszka część II.
Ja o tym grodzisku dowiedziałem się od swego ojca – Franciszka (C-16) Orzełowskiego, którego bardzo interesowały wszystkie wydarzenia, jakie zachodziły w tej okolicy. Pewnego dnia przyszedł do niego kolega mieszkający w tej samej wsi z taką informacją: - „Franciszek, do wsi Izdebki (niedaleko od Krzeska) najechało się ludzi i łyżkami rozgrzebują kopce-kurhany, które od wieków tam stoją w lesie”. Tata żywo zareagował na tę informację i jeszcze w tym samym dniu pojechał rowerem, aby naocznie przekonać się, co tak naprawdę dzieje się przy kurhanach. Zastał tam ekipę archeologiczną, która przystąpiła do metodycznych badań. Prace były zamierzone na większą skalę i w dalszej perspektywie miały być przeniesione do grodziska w Krzesku.
Do kurhanów w Izdebkach nie pojechałem, ale wraz ze swoim ojcem miałem okazję widzieć prace archeologiczne prowadzone na terenie grodziska w Krzesku. Ogromne wrażenie wywarła na mnie solidna palisada-ostrokół, stanowiąca główne rusztowanie w rozkopanym obwałowaniu. Mimo upływu tylu wieków, rusztowanie zrobione ze smolnego drewna krzepko się trzymało.
Po raz pierwszy na terenie powiatu siedleckiego starożytnościami zainteresował się - Józef Mikulski (1888-1969), profesor liceum siedleckiego, a zarazem wielki miłośnik archeologii i prekursor terenowych badań archeologicznych na Mazowszu. Zarejestrował w swoim katalogu wiele zabytków Ziemi Siedleckiej - między innymi grodzisko w Krzesku. Z wykształcenia był nauczycielem geografii i geologii. Przed wybuchem I wojny światowej pracował jako nauczyciel w Nałęczowie. Uczył też w tajnej szkole w Warszawie. W 1929 roku zdobył dyplom nauczyciela szkół średnich, a potem skończył wyższy kurs geografii u prof. Romera we Lwowie.
Od roku 1928 związał się z miastem Siedlce i był między innymi pierwszym prezesem Oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Zapamiętano go jako wybitnego pedagoga, krajoznawcę, niestrudzonego działacza regionalnego i miłośnika Ziemi Podlaskiej. Będąc nauczycielem geografii i przyrody w gimnazjach państwowych i prywatnych, rozbudził wśród uczniów zamiłowanie do wędrówek, poznawania najbliższej okolicy oraz gromadzenia znalezisk archeologicznych. Od 1930 roku funkcjonowały pod jego kierunkiem koła krajoznawcze w siedleckich gimnazjach: im. Hetmana Żółkiewskiego oraz im. Bolesława Prusa. W ramach działalności tych kół organizował wycieczki krajoznawcze, mające na celu propagowanie wśród młodzieży piękna Ziemi Podlaskiej, poznanie historii i tradycji najbliższego regionu oraz krzewienie zamiłowania do krajoznawstwa i turystyki. Młodzież szkolna towarzyszyła mu często w pracach wykopaliskowych, prowadzonych w bliższych i dalszych okolicach Siedlec. Często podczas wędrówek przytaczał swoim uczniom słowa prof. Józefa Kostrzewskiego (1885-1969): - „Złamane drzewo odrośnie, rana zadana ciału zagoi się, ale szkoda spowodowana zniszczeniem zabytku archeologicznego nie da się nigdy naprawić”.
Penetrował Ziemię Podlaską, poszukiwał śladów dawnej przeszłości, wygrzebywał z ziemi skorupy garnków, narzędzia, odkrywał dawne cmentarzyska i odczytywał ich wiek ze sposobu położenia, wyposażenia oraz kształtu. Dzięki jego zabiegom jeden z przystanków kolejowych, znajdujący się w sąsiedztwie odkrytego grodziska, otrzymał nazwę - Grodziszcze Mazowieckie. Wszystkie znaleziska skrzętnie opisywał, klasyfikował, ewidencjonował i umieszczał w szafach swojego gabinetu. Zbiory te służyły mu jako doskonały materiał poglądowy na lekcjach.
W latach 60-tych XX wieku pracownicy Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN w Warszawie przeprowadzili badania sondażowe i ustalono, że gród w Krzesku powstał w VII-VIII wieku, a przestał funkcjonować w XII-XIII wieku. Równocześnie z w/w pracami zbadano dwa średniowieczne kurhany-kopce, które od wieków pozostawały w lesie w pobliżu wsi Izdebki. Odkryto w nich kości ludzkie, drobne węgle drzewne, ułamki naczyń glinianych, odłamki krzemienia. Grodzisko i Kurhany zaliczane są do najstarszych i najciekawszych znalezisk wczesnośredniowiecznych. Sypane blisko tysiąc lat temu ulegają zniszczeniu, a powinny pozostać, jako widomy znak zbiorowej pracy naszych praojców. Toteż winniśmy je strzec przed zniszczeniem. Mieszkająca tu w pobliżu grodzisk drobna szlachta, mimo niebezpieczeństw i trudów, wytrwała na miejscach, na których ją przed wiekami osadzono. W ten sposób obroniła dla siebie i dla Polski ziemie, jakie jej nadano.
Znany polski poeta, pedagog, działacz charytatywny i czołowy bajkopisarz - Stanisław Jachowicz (1796-1857) w jednej ze swoich bajek użył sformułowania: - "cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie". Jest to stare przysłowie, lecz z wielką precyzją odzwierciedla aktualny sposób podchodzenia przez Polaków do swojego kraju, jak i również innych aspektów życia. Zaś Zygmunt Gloger (1845-1910) - polski historyk, archeolog, etnograf, folklorysta i krajoznawca, swoją sztandarową czterotomową księgę, jaką była „Encyklopedia Staropolska”, opatrzył takim mottem: – „Obce rzeczy wiedzieć dobrze jest, swoje - obowiązek …”. Przywołane powyżej twierdzenia są i dzisiaj aktualne.
Jeszcze w okresie zaborów, ojcu krajoznawstwa polskiego -Aleksandrowi Janowskiemu (1866-1944) towarzyszyła myśl, aby dla młodzieży szkolnej organizować wycieczki po bliskiej i dalszej okolicy, pokazywać jej piękno i budzić miłość do ojczystej ziemi. Poznawanie kraju i zabytków przeszłości, daje podstawowy zasób wiedzy o dziejach ojczystych. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku, myślą przewodnią wszystkich organizacji turystycznych było hasło: "Przez poznanie do umiłowania, przez umiłowanie do czynów ofiarnych". Byłoby dobrze, gdyby w nauczaniu dzisiejszej młodzieży ta maksyma także obowiązywała.
Grodzisko średniowieczne w Krzesku, a także wspaniały głaz narzutowy leżący niedaleko pobliskiej wsi – Wólka Kamienna, mogłyby być celem wycieczek szkolnych, gdzie na miejscu w sposób poglądowy można uczyć dzieci rodzimej historii. Taka nauka jest lepszą od statycznego przekazywania wiedzy w ławce szkolnej. Lekcja poglądowa w terenie, byłaby także lekcją krajoznawstwa.
Stanisław (C-1645) Orzełowski, syn Franciszka
wychowany we wsi Plewki,
zamieszkały w Siedlcach.
Dodał:  ajan dnia kwiecień 17 2018 23:49:10         0 Komentarzy · 542 Czytań · Drukuj
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

JOANNA

Szanowny Panie.Jestem wnuczką Władysława i Jadwigi Starzyńskich,córką Ligii Soćko z domu Starzyńskiej.Pragnę sprostować, że moja mama miała na imię Ligia anie Lidia jak Pan napisał w swoim opracowaniu

ajan

To prawdziwa uczta dla oczu, zobaczyć takie perełki, nie wspominając o walorze sentymentalnym. Baaaardzo Ci za to dziękuję, że jesteś otwarty, że potrafisz się dzielić, że dostarczasz ludziom pozytyw

ajan

Wywodzę się z rodu, którego gniazdem, przynajmniej od 200 lat jest Krzesk. Mój dziad urodził się w Krzesku. Pracuję nad genealogią Pawlaków krzeskich. Może więc przyszedł czas i na Krzesk? Krzysztof

ajan

Witaj Janku ! Tu Ela Ginalska z domu - obecnie Niestryjewska . Mieszkam w Gdańsku - dzisiaj weszłam na stronę Krzeska i jestem zadowolona ,że coś takiego istnieje . Super moje gratulacje.

Piotrek

Witam Panie Janie. Od dłuższego czasu przeglądam Pana stronę.Najbardziej interesuje mnie historia pałacu w Krzesku, dlatego prosiłbym o większą ilość archiwalnych zdjęć. Wiem też że zdjęcia takie posi

niullak

Witam! Poznawanie historii przodków to wciągające zajęcie. I bardzo pouczające. Dlatego z chęcią dowiemy się więcej o naszej rodzinie z Kośmidrów smiley

johns37

Witam Pana Panie Janie!! Napewno Pan mnie nie pamieta i nie kojarzy z nikim. Ja Pana znam jako nauczyciela samochodówki, odo której w latach 70 uczęszczałem oraz widuję czesto Pana na spotkaniach Kl



940,977 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.
 

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie