Nawigacja
Strona Główna
Artykuły- Dzieje Krzeska i Podlasia .
Galeria fotografii
Linki które polecam.
Forum
Kontakt
Szukaj







Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 88
Najnowszy Użytkownik: MoSpapr
Witam na stronie "Dzieje Krzeska Królowa Niwa".
Image and video hosting by TinyPic Moje hobby: Dzieje Krzeska Królowa Niwa,obyczaje ludowe,historia szkół do których uczęszczałem,fotografia, stare zdjęcia, fotofora, antyki, motoryzacja-stare samochody, drzewo genealogiczne, zwiedzanie nowych nieznanych (ciekawych) miejsc, poznawanie kultur... Strona poświęcona jest Dziejom Krzeska Królowa Niwa- okolic i regionu, historii rodów po mieczu i kądzieli. Praca nad stroną trwa. Będę wdzięczny za wszelkie uwagi. "Każdy z nas śmiertelników podąża drogą życia. To w jaki sposób przez tą drogę przejdziemy, jak skorzystamy z danych nam darów, zależy od nas, od naszego postępowania, uczynków. Zastrzeżenie prawne.Prawa autorskie oraz inne prawa własności intelektualnej do wszystkich treści, fotografii zamieszczonych i zawartych na niniejszej stronie internetowej stanowi zbiór Jana Aleksandrowicza i mogą być wykorzystywane wyłącznie za jego zgodą.Kopiowanie udostępnianych w tym miejscu treści możliwe jest jedynie do użytku osobistego.Podstawa prawna: Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
 
Brama Helenowska i brama Siedlecka "dzwonnica".
Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic
Foto brama Helenowska i po przebudowie.
Brama Helenowska (tak ją nazywano), przez którą był wjazd do koszar od strony Mołodeczna (ok. 1 km). Miasto Mołodeczno w obwodzie Mińskim- Białoruś, 250 km od granicy Polski. Łuk triumfalny, wzniesiono w 1929 roku, wyznaczał paradny wjazd na terytorium garnizonu od dworca w Mołodecznie. Został ozdobiony licznymi płaskorzeźbami i posągami rycerzy i lwów. W zwieńczeniu łuku znajdowała się mała kapliczka, gdzie kapelan pułku błogosławił żołnierzy podczas uroczystości wojskowych. W łuku były trzy bramy, jedna dla pojazdów i dwie dla pieszych. Środkowy wjazd był zbyt wąski, ażeby minęły się w nim dwa samochody. W związku z tym, na początku 1960 roku ze względu na wzmożony ruch w Mołodecznie władze miasta postanowiły zniszczyć łuk.
Po bokach bramy znajdowały się kolumnady, które uniemożliwiały objazd bramy, co po II wojnie światowej przesądziło o jej losie. Po obu stronach stały posągi lwów od których w kierunku bramy prowadziły kute, zwisające łańcuchy na ozdobnych słupkach , a za nimi znajdował się szpaler świerków. Pod szczytem bramy była kaplica, w której w niedziele i święta kapelan Michał Zawadzki odprawiał mszę świętą.
W czasie mszy brama była nieprzejezdna, ponieważ na całej jej szerokości stały krzesła i ławki dla wiernych – żołnierzy. Zburzonej bramy w Mołodecznie już nie ma, ale pamięć o niej pozostała, a zlokalizowany w tamtym miejscu przystanek autobusowy mieszkańcy nazywają „Brama”.
http://kresy24.pl

Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

Foto 1. Szkic bramy, 2. negatyw szklany B. Nowakowskiego 3. młodzież z Krzeska na tle bramy 1936 r.

Brama Siedlecka.
W latach 1773-1776 z fundacji księcia Michała Fryderyka Czartoryskiego powstała w Siedlcach brama miejska według projektu Szymona Bogumiła Zuga, będąca równocześnie dzwonnicą kościoła parafialnego. Brama została rozebrana przez żołnierzy niemieckich w dniach 10-13 maja 1941 r. gdyż utrudniała przejście i przejazd wojsk na wschód. Przejazd przez bramę należał do „Traktu brzeskiego”. Pomimo tego, że budowla ta została rozebrana , pozostały po niej do dzisiaj jedynie dwa elementy bramy w której były pomieszczenia i schody na górę dzwonnicy. Brama cieszy się ciągle dużym zainteresowaniem.
Czy brama na styku Piłsudskiego i Starowiejskiej w Siedlcach zostanie odbudowana?
W lutym 2017 roku zawiązano społeczny, apolityczny komitet odbudowy zabytkowej bramy. Biskup siedlecki Kazimierz Gurda, prezydent Wojciech Kudelski, minister Krzysztof Tchórzewski i senator Waldemar Kraska. W komitecie znaleźli się architekci, księgowi, samorządowcy, dziennikarze. Do zarządu został zaproszony proboszcz parafii Świętego Stanisława ks. Adam Patejuk, bo to na gruncie należącym do jego parafii stałaby brama.
Są trzy projekty odbudowy obiektu. Pierwszy to wierna kopia oryginalnej bramy, ale wówczas szerokość między filarami wynosiłaby 3,70 m, a to wymusiłoby ruch jednokierunkowy dla samochodów jadących ulicą. Drugi projekt zakłada poszerzenie światła bramy do szerokości 5 metrów. To pozwoliłoby na ruch wahadłowy. Trzecia koncepcja natomiast zakłada drogę o obecnej szerokości 7 m, zaś nadbudowana brama tylko stylem przypominałaby przedwojenny obiekt.
Jeśli Niemcy potrafili bramę rozebrać, to my powinniśmy potrafić ją odbudować, bez spierania się o szczegóły. Brama powinna przypominać oryginalną, sprzed wojny . Parafia zleciła wykonanie ekspertyzy mikologicznej na pozostałościach bramy. Wyniki są dobre, że nie trzeba rozbierać murów. Można je tylko odgrzybić i położyć tynki. W takiej sytuacji ratuje się wszystko, co jest oryginalne. Odbudowuje tylko te części, których nie ma – powiedział proboszcz parafii św. Stanisława..
Koszt potrzebny to ok. 3 mln zł na odbudowę bramy.
7.06.2017r.

Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

foto 1. Spotkanie z okazji odbudowy, foto 2. Moja wizja odbudowy "dzwonnicy", urwane kolumny na pamiątkę wyburzenia.
Dodał:  ajan dnia czerwiec 07 2017 05:17:10         0 Komentarzy · 6 Czytań · Drukuj
 
 
Maciejowice k/ Krzeska- historia z września 1939 roku.
Image and video hosting by TinyPic Na foto Władysława Moch-Baranowska. List z Wrocławia."Proszę się nie zdziwić ,że to właśnie do Pana zwracam się z moją prośbą. Otóż moja osiemdziesięciopięcioletnia Mama Władysława podczas ewakuacji rodzin pracowników Fabryki Wagon z Ostrowa Wlkp. 4-go września 1939 r. po zbombardowaniu pociągu wraz ze swoimi dwiema siostrami znalazła schronienie w domu pana Józefa Grochowskiego z Maciejowic.Bardzo serdecznie i po matczynemu opiekowała się nimi córka gospodarza pani Genia,która zabierała je do kościoła w Krzesku o którym Mama bardzo ciepło opowiada opisując piękno tego kościoła. Przez półtora miesiąca pobytu w rodzinie państwa Grochowskich doznały wiele serdeczności i dobroci od pani Geni, jej braci Zygmunta i Kostka a przede wszystkim od Pana Józefa Grochowskiego . Zapewne nie ma ich już dzisiaj między żywymi.Może są pochowani na cmentarzu w Krzesku ? Czy Pan urodzony właśnie w Krzesku interesując się historią swojej rodziny przy okazji zasłyszał od starszych krewnych jakie losy spotkały tą rodzinę po wojnie".
K. Baranowska.
Dodał:  ajan dnia kwiecień 28 2017 14:59:19         Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 29 Czytań · Drukuj
 
 
Krzesk- Królowa Niwa w środku Europy.
Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

Jako ciekawostkę należy dodać fakt , jeżeli na mapie przeprowadzimy proste linie przez punkty najdalej wysunięte w Europie to Krzesk znajduje się na przecięciu tych linii (środek Europy).
I co jest jeszcze ciekawsze, że podobne skrzyżowanie prostych linii, łączących najdalej wysunięte punkty graniczne państwa Polskiego z przed II Wojny Światowej tez przecinają się w Krzesku.
Więc w Krzesku powinno się postawić znacznej wielkości obelisk z odpowiednim napisem i płaskorzeźbą mapy Europy (kontur) z przecinającymi się liniami zaznaczonymi przecięcie się ich (środek Europy).
Dodał:  ajan dnia kwiecień 25 2017 13:58:12         Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 23 Czytań · Drukuj
 
 
Historia Starego Krzeska
Biogram Lucjana Staszewskiego ze Starego Krzeska.

STASZEWSKI LUCJAN – syn Antoniego i Rozalii, pochodzenia robotniczego, urodził się 16 listopada 1901r. w Krzesku pow. Siedleckiego. Od 1 września 1918 r. do czerwca 1923 r. był uczniem Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Siedlcach. Był jednym z grona dwunastu pierwszych maturzystów tego siedleckiego zakładu kształcenia nauczycieli. Po dwóch latach nauki, uzyskawszy promocję z kursu drugiego do trzeciego, w lipcu 1920r. wraz z dwoma kolegami – Stanisławem Bareją i Leszkiem Wysokińskim zgłosił się ochotniczo do wojska do 205 Pułku Piechoty w Brześciu.. Stamtąd przeniesiono ich do Warszawy na przeszkolenie. Posługiwali się bronią francuską. Ze stolicy wysłano ich na front za Ostrołękę. Wobec przewarzających sił wroga stale cofali się, staczają szereg walk i potyczek. 15 sierpnia armia polska rozpoczęła kontrofensywę i wtedy pod Przewodowem Lucjan Staszewski został ranny w głowę, stracił dużo krwi i dopiero po kilku godzinach sanitariusze zabrali go z pola bitwy. Początkowo przebywał w szpitalu w Błoniu, później w Łowiczu, gdzie w żeńskim gimnazjum zorganizowano szpital wojskowy. Po przebytej operacji przebywał tam do 20 października 1920r. po wydaniu przez władze państwowe zarządzenia o zwolnieniu uczniów i studentów do cywila wrócił do Siedlec, by kontynuować naukę w seminarium. Od 1 września 1926r. do 1 sierpnia 1969r. był kierownikiem Szkoły Podstawowej w Starym Krzesku pow. Siedleckiego. 1 września 1969r. przeszedł na emeryturę po 46 latach pracy w zawodzie. W latach dwudziestych ukończył wakacyjny kurs pedagogiczny w Wejherowie, później polonistyczny kurs w Siedlcach oraz wakacyjny kurs ogrodniczo-pszczelarski dla nauczycieli w Ursynowie. W czasie okupacji brał udział w tajnym nauczaniu. Pracując w jawnej szkole uczył tajnie historii i geografii Polski. Zawsze udzielał się społecznie – przez szereg kadencji był radnym w gminie Królowa Niwa, ławnikiem Sadu Powiatowego, inspektorem i kuratorem dla nieletnich, przewodniczącym gminnego Frontu Jedności Narodu, prowadził kursy dla analfabetów, był współtwórcą Domu Ludowego w Starym Krzesku , propagatorem i społecznym instruktorem pszczelarstwa. Do ZNP należał od rozpoczęcia pracy w zawodzie tzn. od roku 1923 do końca życia. Wspomina, że inspektorami szkolnymi w Siedlcach w okresie przedwojennym byli m.in. Łukaszewicz, Nowak, Mitak, Górski, Sabat. Zmarł 29 lipca 2001r. Pochowany na Cmentarzu Centralnym w Siedlcach. Posiada następujące odznaczenia:
- Złoty Krzyż Zasługi – 1975r.
- Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski – 1984r.
- Krzyż Obrońców Ojczyzny 1918-1921 – 1984r.
- Medal Komisji Edukacji Narodowej – 1981r.
- Odznakę ZNP-TON – 1985r.
- Złotą Odznakę ZNP – 1975r.

Image and video hosting by TinyPic
Dodał:  ajan dnia październik 14 2016 10:24:56         0 Komentarzy · 151 Czytań · Drukuj
 
 
Zalinkuj stronę Krzeska Królowa Niwa.
"Na samym wschodzie parafii Zbuczyn, tam gdzie styka się ona z sąsiednią parafią międzyrzecką, przy drodze zwanej od dawna Traktem Brzeskim, leży osada. Jeśli chcecie kiedyś rozpoznać bez pudła pochodzenie kogoś, skłońcie go do próby szyboletu. Niech po prostu powie słowo "Krzesk".
Naprawdę zdumiewające jest zdać sobie sprawę, że można było kiedyś, dawno bo dawno, spędzić całe życie w jednym miejscu. Co temu miejscu do stolic? Co temu miejscu do małych nawet miast? Jedna wiejska droga, prosta jak droga światła w pustce, dwukilometrowa smużka wśród pól, a po obu jej stronach zabudowania. Tylko tyle. Na jej przejście wystarcza półgodzinny spacer, poczynając od styku z traktem Brzeskim, a kończąc nagle w polu, w kępie drzew. Miejsce to nazywa się przepięknie, to jedyny w swoim rodzaju eponim "Krzesk- Królowa Niwa".
Napisał Krzysztof Pawlak(cytat z Sagi rodu Pawlaków)

Link"Czas ucieka, wieczność czeka..."

Kod do strony Krzeska



Polecam strony www.

Polinów - dawny folwark królewski miasta Łosice ( Kobylińscy z Łosic są spokrewnieni z rodziną Drelowców i Starzyńskich z Krzeska Królowa Niwa).Jest to serwis regionalno-historyczno-rodzinny, prezentujący królewski majątek Polinów (znany dawniej jako "Dobra ziemskie Konarzewszczyzna i Skolimowszczyzna" (Konarzewszczyzna-Skolimów) lub "Folwark miasta Łosice") oraz burzliwe dzieje jego mieszkańców.

Polecam stronę Andrzeja Boczka z Dziewul: Dziewule 1441-1933(Rodzina Pawlaków z Dziewul ma korzenie z Krzesku Królowa Niwa). Wieś Dziewule leży w połowie linii kolejowej łączącej Siedlce z Łukowem. Obszar ten od najdawniejszych czasów stanowił północną część historycznej ziemi łukowskiej. Na terenie wsi oraz w jej najbliższej okolicy nie przeprowadzano badań archeologicznych, dlatego trudno jest cokolwiek powiedzieć na temat pradziejów tego rejonu.

Stowarzyszenie Krusznia Suwalszczyzna jest to bardzo przyjazny link i zarazem ciekawy Biuletyn Bandy Krusznia, którego członkiem jest osoba wywodząca się z rodziny Cisaków z Krzeska Królowa Niwa.
Dodał:  ajan dnia sierpień 05 2016 23:08:00         0 Komentarzy · 211 Czytań · Drukuj
 
 
Spotkanie Integracyjne mieszkańców Krzeska– Królowa Niwa
Image and video hosting by TinyPic
Antoni Stanisław Adadyński
Krzesk- Królowa- Niwa, 25.06.2016 r.
Drodzy mieszkańcy mojej ukochanej wioski, Krzesk- Królowa Niwa (cieszę się, że została przywrócona pełna nazwa, a nie tylko Krzesk). Mimo, że nie mieszkam już tutaj, to jednak sercem i myślami jestem z Wami, cieszę się Waszymi sukcesami i osiągnięciami. Jestem dumny z tej miejscowości, to nie jest wioska mojej młodości, to już nowoczesne osiedle, a ja cały czas z taką samą sympatią odnoszę się do moich korzeni, bowiem drzewo, które traci korzenie, usycha. Staram się więc utrzymywać więź, kontakt, nie zapominać, skąd pochodzę.
Z uwagi na okoliczność I Spotkania Integracyjnego mieszkańców Krzeska – Królowa Niwa, pragnę wszystkim mieszkańcom złożyć jak najserdeczniejsze życzenia, przede wszystkim dużo zdrowia, dużo sukcesów w życiu osobistym, społecznym i zawodowym. Tylko dziwne zrządzenie losu sprawiło, że nie mogłem cieszyć się Waszym widokiem. Jak dobry Bóg pozwoli, będę z Wami za rok podczas II spotkania wszystkich mieszkańców wsi.
Pragnę podziękować organizatorom tej wspaniałej inicjatywy. Słowa najwyższego uznania należą się Pani Ewie Jurkowskiej, która od lat dba o zachowanie tradycji i dużo czasu poświęca, aby jak najlepiej przygotować oprawę artystyczną dożynek. Dumny jestem, iż łączą nas więzi pokrewieństwa!
Dziękuję Stowarzyszeniu Ośrodek Kultury i Aktywności Lokalnej w Krzesku z moim przyjacielem, Hubertem Pasiakiem na czele, które od 10 lat pozyskuje środki na teren naszej wsi oraz dba o jej piękno. Nie można tutaj nie wspomnieć o konkursie na najpiękniejsze, krzeskie podwórko czy flagach narodowych, które z dumą powiewają w święta państwowe. Gratuluję stowarzyszeniu Jubileuszu 10-lecia istnienia, który w tym roku obchodzi. Podziękować również chciałem krzeskiej młodzieży, która bierze czynny udział w wielkim święcie dożynkowym, a i dziś pomogła zorganizować święto.
Pragnę podziękować władzom gminy na czele z wójtem Panem Tomaszem Hapunowiczem, wszystkim pracownikom gminy i samorządowi gminnemu, a także sołtysowi Krzeska Panu Adamowi Cisakowi za troskę i dobre zarządzanie, za czuwanie nad rozwojem gminy. Wszystkim Pracownikom szkoły z Dyrektorem Grzegorzem Pomikło na czele, oraz kapłanom pracującym w naszej parafii z księdzem proboszczem, Krzysztofem Wałkiem, radzie parafialnej, gdyż szkoła i Kościół ma największy wpływ na właściwe uformowanie nowego, młodego pokolenia. Kochani, to od Waszego zaangażowania w pracę i umiejętności zależy, czy oni będą godnymi kontynuatorami najlepszych wartości, patriotyzmu, wiary, a także chęci w zdobywaniu wiedzy i umiejętności dla dobra naszej społeczności, a także Ojczyzny. Kardynał Stefan Wyszyński, niekoronowany Król Polski, mówił: "naród, który traci pamięć, ginie...". Podziękowania dla Ochotniczej Straży Pożarnej i Pana Pawła Borkowicza na czele, dzięki nim mieszkańcy Krzeska mogą spać spokojnie, bo straż czuwa.
Dziękuję również Janowi Aleksandrowiczowi za prowadzenie dokumentacji historycznej naszej wsi w Internecie, dr. Wiesławowi Harczukowi za dokumentowanie wydarzeń historycznych od II wojny światowej do obecnych czasów, Mieczysławowi Kalickiemu za wydane książki.
Krzesk- Królowa- Niwa jest moją dumą, chlubą i nadzieją, przy każdej okazji to podkreślam.
Na świątyni pod wezwaniem Św. Pawła Ojców Barnabitów w Warszawie przy Trakcie królewskim jest napis " Człowiek, który traci Boga traci wszystko".
Szczęść Boże wszystkim, których wymieniłem, wszyscy jesteście twórcami bardzo dobrego wizerunku naszego sołectwa.
Dziękuję i pozdrawiam tutejszy rodak
Antoni Stanisław Adadyński Warszawa-Wesoła.
Image and video hosting by TinyPic
Dodał:  ajan dnia czerwiec 18 2016 04:09:54         0 Komentarzy · 232 Czytań · Drukuj
 
 
Bardzo spokojna wieś 1983 polski
Klimaty wiejskie film ze strony https://www.youtube.com/watch?v=bzGQK5lH-RA
Film obyczajowy nagrany w Opocznie.Bohaterem filmu jest Józef, młody rolnik. Mężczyzna nie potrafi zachować miary w swoich czynach. Jego żona, która pracuje na polu, nie ma z nim łatwo. Sama chciałaby porzucić taką pracę, wolałaby inaczej zarabiać pieniądze...

Dodał:  ajan dnia kwiecień 02 2016 14:45:07         0 Komentarzy · 527 Czytań · Drukuj
 
 
Wspomnienia Romana Główniaka- czapnika z Krzeska.
Image and video hosting by TinyPic

95- letni Roman Główniak urodził się 3 października 1920 roku w Krzesku Królowa Niwa w chłopskiej rodzinie katolickiej. Jego ojciec to Józef (1880-1957) i matka Janina z domu Byczuk (1883-1963). Żona Krystyna (1930-1989). Jego rodzeństwo to Hipolit (1916-1966) i Kazimierz (1927-1995). Pochowani na cmentarzu w Krzesku. Z zawodu jest doskonałym czapnikiem, prowadził też gospodarstwo rolne. Ma synów Romana i Tadeusza. Całe życie mieszkał na wsi, teraz ze względu na stan zdrowia teraz przebywa u syna Tadeusza w Siedlcach. Człowiek o artystycznych pasjach, posiada zbiór własnych wierszy o tematyce patriotycznej, pięknie recytuje nawet półgodzinne wiersze z pamięci. Jest to osoba bardzo uczciwa, uczulona na krzywdę ludzką, o wysokim autorytecie społecznym i kulturze osobistej. Członek Koła Młodzieży Wiejskiej "Wici" rozwiązanego w roku 1948. Aktor Teatru Wiejskiego w Krzesku gdzie wystawiano sztuki nawet na dożynkach w latach 1907-1980. Żołnierz Armii Krajowej w rezerwie podporucznik, odznaczony Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką pamiątkową "Akcji Burza", Krzyżem Weterana walki o niepodległość, Odznaczeniem Polski walczącej.
Dodał:  ajan dnia wrzesień 04 2015 15:12:45         Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 748 Czytań · Drukuj
 
 
Zycie kulturalne Krzeska w latach 1900-1948
Młodzież dorosła bawiła się wyłącznie niemal na "muzykach", tj. na zabawach tanecznych, które urządzała dość często na przestrzeni całego roku. Zabawy ówczesne bardzo mało kosztowały, Zwykle były one improwizowane. Zawsze we wsi był co najmniej jeden skrzypek i on w zupełności wystarczał, jemu do taktu akompaniował ktokolwiek na niedużym bębenku. Chociaż między bębnistami trafiali się "wirtuozi" umiejący wydobyć z niego różne niesamowite zwuczenia i trele. zabawy taneczne za mojej pamięci odbywały się w chałupach, a kiedyś dawniej w karczmach, Nigdy nie mogłem zrozumieć, jaką przyjemność miała młodzież wtenczas na takiej zabawie, kiedy w ciasnej chałupie w wielkim tłoku, zaduchu i kurzu mogło się naraz kręcić nie więcej jak ze 6 par, bo jak ludzie tylko usłyszeli skrzypce i bęben to natychmiast zapełniała się nie tylko izba, ale sień i podwórko. Warto parę słów poświęcić piosenkom i śpiewom. Dawniej kiedy życie było bardziej bardzie prymitywne, ludzie upiększali chałupy dzikimi kwiatkami, wyrosłymi na łąkach i polach oraz piosenkami jakie rodziły się w sposób naturalny na podłożu tego życia. Były one odbiciem naturalnej radości, naturalnej tęsknoty, rzeczywistego bólu i trosk gnębiących ludzi pracy. Uwagi te dotyczą tak treści słownej jak i jej azaty- zwanej melodią. Jak rodziły się z duszy tak i do duszy śpiewane trafiały, W tym sens i piękno. Były więc piosenki na każdą okazję życiową. Dlatego dawni ludzie, żyjący w warunkach bardziej naturalnych śpiewali wciąż i ciągle. Śpiewali idąc do pracy, śpiewali przy robocie śpiewali wracając do domu, śpiewali kiedy im było dobrze i wesoło i śpiewali płacząc. Pamiętam jak śpiewali "dziewki" dworskie codziennie, kiedy wracały wieczorem z pola. Pamiętam jak śpiewały sobie kobiety, przędząc na kołowrotkach len, konopie czy wełnę, a szczególnie dużo śpiewały prząśniczki kiedy się zeszły do jednej chałupy na "oblegacje" inaczej poszły za kondzielą. "Oblegacją" nazywało się większe zebranie kobiet i panien, sproszonych przez jedną z gospodyń, aby jej pomogły w jakiejś domowej robocie najczęściej w przędzeniu lub darciu pierza. Jako zapłata był tylko poczęstunek. Zdarzało się że kawalerka wpuszczała do chałupy wróbla albo kota.

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

foto 1.KMW "Wici" w roku 1927 foto 2. Młodzież w sadku u Cisaków

Pierwsza organizacja młodzieżowa w Krzesku zawiązała się w 1907 roku. Celem jej było: wspólnym wysiłkiem zdobywanie książek do czytania. Początkowa jego działalność polegała na prowadzeniu biblioteczki urządzaniu wspólnych posiedzeń członków gdzie omawiane były wszelkie kwestie związane z samym czytaniem jak i tematami poruszanymi w tekstach książek. Kółko to przyjęło nazwę "Zabawa" aby w ten sposób zademonstrować potępienie wybryków popełnionych przez chłopców żądnych rozrywki i jednocześnie zwrócić ich uwagę na drogę prowadzącą do godziwej rozumnej i pożytecznej zabawy. Tym wyrazem sygnowano wszystkie książki w naszej biblioteczce.

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic

foto 1.Po prawej Kazimierz Pasiak foto 2. Kaplica w której wystawiano sztuki foto 3. Panorama Krzeska w le kościół.

W roku 1915 do prac kółka doszło wystawie sztuczek teatralnych śpiew i nauka na kursach wieczorowych. Pierwszą sztuczką jaka była przedstawiona miejscowej ludności przez to koło były "Jasełka" J. Batorowicza i P. Gensówny z uzupełnieniem A. Pasiaka. Ponieważ nie było odpowiednio dużej sali aby można był wpuścić większą ilość widzów naraz a do rozporządzania była tylko mała klasa w starej szkole więc koło zmuszone było wystawić każda sztuczkę kilka krotnie. Zwykle na generalną próbę dopuszczano wszystkie dzieci bezpłatnie i rodziców aktorów. W następnych dniach świątecznych wystawiano dla publiczności zapłatą. Od razu pierwszy występ zrobił furorę. Wieś nigdy takich rzeczy nie widziała a widowisko było przygotowane bardzo starannie. Były momenty, że i aktorki i kobiety na sali popłakiwali z rozrzewnienia. Wieść o tych występach rozeszła się szeroko po okolicy. To też na te widowiska do Krzeska przyjeżdżali ludzie z wiosek oddalonych nawet o 10 i 15 km . wystawiane były sztuczki bardzo proste i zrozumiałe o tematyce ludowej, jak: "Jaśkowe zamysły" Domasławy, "Do szkoły" Gensówny, "Dla szczęścia dziecka", krótkie intermedia "Placek", "Cudowny doktor", Wam się łatwo śmiać" i inne. Najbardziej atrakcyjna sztuczką okazała się "Wiejskie wesele". Oprócz motywów czysto obrzędowych weselnych zawierała ona fragmenty z dziedziny prac i stosunków społecznych. Śliczne stroje, muzyka tańce i przepiękne śpiewy ściągały z szerokiej okolicy mnóstwo młodzieży i starszych.

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic

Poletko u Jana Mieścickiego i młocka u Walentego Pasiaka

Podczas I Wojny Światowej koło zorganizowało kursy wieczorowe dla młodzieży. Uczęszczało na nie dzień w dzień 70 osób. Nauka odbywała się co wieczór po 3 godziny przez pięć miesięcy zimowych w latach 1915/1916 i 1916/1917. Po godzinach lekcyjnych zwykle odbywały się próby sztuczek teatralnych przeciągające się często do pierwszej po północy. Młodzież była nadzwyczaj chętna i uspołeczniona. A było jej wtenczas w Krzesku wyjątkowo dużo bo wiele rodzin czasowo osiedliło się tu z popalonych w okolicy wiosek.
W tym czasie Niemcy zorganizowali tzw. Królestwo Polskie w którym mieli po wojnie osadzić na tronie królewskim jednego z Książąt niemieckich i na wschodzie prowizoryczne niby państwo nazwane przez nich "Oberost". Granica przebiegała pomiędzy Grochówką a Krzewicą. Grochówka i Wesółka należały do Królestwa a Krzewica Łuniew, Krzymoszyce do "Oberostu".
W marcu 1917 roku za przyjazną zgodą ówczesnego proboszcza ks. Romana Wildego koło adaptowało pustą kaplicę, która przed tym służyła za kościół na małą salę teatralną. W tą inwestycje koło włożyło wiele fizycznej pracy i dużo gotówki. Ale ież wyszedł z tego teatr nie gorszy niż miały Siedlce. Kulisy i kurtynę na płótnie malował p. Turewicz z Siedlec artysta malarz który też malował obrazy do katedry w Siedlcach. Niedługo też młodzież cieszyła się tym nabytkiem, gdyż zidiociali członkowie dozoru kościelnego czyli Rady Kościelnej po paru miesiącach wbrew woli proboszcza sprzedali ten budynek na stodołę gospodarzowi z Sobicz. Koło tez chciało to kupić ale Rada podniosła cenę. I cały wysiłek i koszt włożony tam niedawno został przez złych ludzi zmarnowany.
Od roku 1925 doszedł jeszcze jeden o wielkiej wadze dział pracy- przysposobienie rolnicze, prowadzone przy pomocy centralnego i powiatowego Związku młodzieży Wiejskiej w formie konkursów uprawy roślin i hodowli zwierząt gospodarskich oraz upiększania mieszkań. Działalność jego tak była intensywna i skuteczna że zaczęła oddziaływać na starsze społeczeństwo, a rezultaty jego do dziś są widoczne. Koło młodzieży Wiejskiej "Wici" zostało zlikwidowane przez władze PRL w 1948 roku. Przed II wojną Światową za czasów sanacyjnych istniały jeszcze koła męskie i żeńskie Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej. Członkowie rekrutowali sie z terenu parafii ale z chwilą wybuchu wojny przestały istnieć.
Dodał:  ajan dnia lipiec 26 2015 05:12:53         0 Komentarzy · 436 Czytań · Drukuj
 
 
Fenomen tamych czasów.
Młodzież z Krzeska spotykała się nie mając telefonów komórkowych.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic
Dodał:  ajan dnia lipiec 25 2015 01:43:58         0 Komentarzy · 526 Czytań · Drukuj
 
 
Krzesk Królowa Niwa po zachodzie słońca.
Dodał:  ajan dnia lipiec 10 2015 03:54:49         0 Komentarzy · 410 Czytań · Drukuj
 
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

ajan

Wywodzę się z rodu, którego gniazdem, przynajmniej od 200 lat jest Krzesk. Mój dziad urodził się w Krzesku. Pracuję nad genealogią Pawlaków krzeskich. Może więc przyszedł czas i na Krzesk? Krzysztof

ajan

Witaj Janku ! Tu Ela Ginalska z domu - obecnie Niestryjewska . Mieszkam w Gdańsku - dzisiaj weszłam na stronę Krzeska i jestem zadowolona ,że coś takiego istnieje . Super moje gratulacje.

Piotrek

Witam Panie Janie. Od dłuższego czasu przeglądam Pana stronę.Najbardziej interesuje mnie historia pałacu w Krzesku, dlatego prosiłbym o większą ilość archiwalnych zdjęć. Wiem też że zdjęcia takie posi

niullak

Witam! Poznawanie historii przodków to wciągające zajęcie. I bardzo pouczające. Dlatego z chęcią dowiemy się więcej o naszej rodzinie z Kośmidrów smiley

johns37

Witam Pana Panie Janie!! Napewno Pan mnie nie pamieta i nie kojarzy z nikim. Ja Pana znam jako nauczyciela samochodówki, odo której w latach 70 uczęszczałem oraz widuję czesto Pana na spotkaniach Kl



595,268 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.
 

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie